26 listopada 2014

Musli - na dobry początek dnia

NAPISAŁA MONIKA


Od kilku dni uwielbiam wstawać z rana, bo po wstaniu z łóżka czeka na mnie super śniadanie, które od kilku dni składa się z pysznych musli, które sama sobie namieszałam przy zamówieniu. Mój mąż już wie, że nie może mi ich podjadać, no i nie muszę mu mówić, że to moje musli, ponieważ to i tak jest napisane na opakowaniu: "moje musli". Pojemnościowe duże opakowanie, które na pewno będzie mnie karmić jeszcze przez kilka następnych tygodni. Może i nakładam sobie na talerz jak dla ptaszka, ale naprawdę jest to zdrowe i odżywcze. Niektóre składniki, które wybrałam, może nigdy ich nie próbowałam, to teraz tylko wypatruję jak wydostaną mi się z tuby do talerza. Mam prostownicę od firmy Macadamia, którą kupiłam sobie ostatnio w Warszawie na targach kosmetycznych, a tu okazuje się, że to jest orzech, i do tego bardzo smaczny. Trochę smakiem przypomina nerkowca, ale wyglądem raczej nie. No to właśnie na macadamię poluję przy nasypywaniu musli do talerza, ale także na: jagody goji, papaję, aronię liofilizowaną, crunchy czekoladowe płatki a całość wypełnia eko amarantus ekspandowany. Pyszne! Abym codziennie przypominała sobie o pisaniu na blogu, to już na samym opakowaniu mam wpis Mix "fitness i życie". Nie muszę się martwić, że zapomnę gdzie mam je kupić następnym razem, bo nazwa jest bardzo prosta do skojarzenia: www.MojeMusli.pl
Marzę już o następnym poranku i śniadaniu :)