20 lutego 2015

Prawdziwe kino domowe: konieczność czy luksus?


NAPISAŁ TARASSO - męskie spojrzenie na świat
Wielu ludzi przy usłyszeniu zestawu słów kino domowe wyobraża sobie miękką kanapę przed dużym telewizorem (powiedzmy 50 cali) i odtwarzacz DVD lub BR. Tylko czy jest w tym dużo do życzenia? Polonezy i Ferrari też przecież mają to do siebie ze obydwoje zaliczają się do samochodów.

Prawdziwe kino domowe, to jest takie, po którym bardziej pamiętasz emocje i zaparcia w oczach i uszach od mega dużego obrazu i czystego kanałowego dźwięku niż treść filmu, który właśnie oglądałeś. Oczywiście wybór filmów też ma duże znaczenie ale to już temat innego artykułu. Dziś skupimy się na technicznej stronie kina domowego.


Jak rozmawiamy tu o kinie no to porozmawiajmy co nam się z nim najpierw kojarzy. A kino - to duża sala w które obraz jest wyświetlany na ścianie (a częściej na specjalnym ekranie materiałowym). Więc aby mieć prawdziwe kino domowe musimy posiadać sprzęt, który to kino właśnie projektuje, czyli projektor. Bywają oni różne, od ultra małych do mega dużych. Cechują się natężeniem światła, kontrastem i sposobem wyświetlania: DLP i 3LCD. Każda z tych technologii ma swoje plusy i minusy, kto biedzie juz na poważnie zastanawiać się nad zakupem ten na pewno przeczyta trochę o tych technologiach zanim zakupi sprzęt.

Projekcja filmów na ścianę to coś, do czego zwyczajnemu telewizorowi jest sporo do osiągnięcia. Musiałby urosnąć z 50 cali do poziomu od 100 do nawet 200 cali. W zależności od wielkości ściany i odległości - im dalej stoi projektor tym większy obraz (ostatnio mamy tez krótkoogniskowe projektory które wykorzystują system luster i dają duży obraz będąc rozmieszczonymi blisko ekranu).

Czy przyciemniać pokój roletami aby uzyskać idealną ciemność jak w kinie to juz sprawa indywidualna, powiem z doświadczenia lepiej tak, bo wtedy uzyskuje się lepszy kontrast czerni i bieli. Do projekcji kinowych projektor powinien mieć kontrast od 2000:1 i wyżej. Ostatnie modełe EPSON mają kontrast 12000:1. Koszt projektora jest nawet niższy od średnio dużego telewizora. W okolicach 2000 zł kupimy dobry sprzęt. Powiem, że nie warto rzucać się na projektory LED, bo ich natężenie światła jest dużo mniejsze do halogenowych lamp, jeżeli porównamy projektory w tych samych przedziałach cenowych. A też średni projektor nie będzie pobierać dużo więcej prądu niż telewizor TFT oraz prawie 2 razy mniej niż telewizor plazmowy. Każdy też ma ustawiania EKO, gdzie kosztem mniejszego natężenia światła wydłuża się czas życia lampy i obniża się koszty energii elektrycznej.

Dźwięk to też ważny komponent, można powiedzieć nie mniej ważny jak obraz. Warto, aby był to zestaw, chociaż by 5.1, czyli 5 głośników w rożnych rogach pokoju, jeden z przodu i osobno wzmacniacz basów (soobwoofer). Wtedy czuje się, że jesteś jak w kinie, bo dźwięk leci z tej strony, gdzie znajduje się w filmie w stosunku do nas (a raczej w stosunku do kamery, którą był kręcony film) element co ten dźwięk wydaje - wyprzedzający nas z tylu samochód, lecący pocisk czy samolot lub podkradające się od tyłu dzikie zwierze.


Jak ktoś chce zobaczyć kino domowe w akcji to zapraszam serdecznie.


Tarasso

2 komentarze:

  1. @Daria Stręk: Tak, sprawa niesamowita. Trudno już nas wyciągnąć z żoną do kina :) Częściej teraz ściągamy znajomych i rodzinę do siebie na projekcje kinowe. Tarasso.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Zapraszam ponownie! Pozdrawiam serdecznie :)