7 grudnia 2014

DON'T MISS

NAPISAŁ TARASSO - męskie spojrzenie na świat

O konkursach miss czegoś tam


W tej chwili(niedziela godz. ok. 22:40) moja kochana żona ogląda miss Polski i podziwia dziewczyny, które tam chodzą po scenie. Nie jestem gejem, ale uważam, że jest to jeden z najbardziej nudnych widowisk. Piękność nie jest czymś, co dała ci przyroda, przypadkowa kombinacja chromosom, etc. a czymś, co dokonałeś sam czy zrobiłaś sama. Stałeś się mądrzejszy, bardziej dobry, otwarty na cudze potrzeby, rozumiesz inne potrzeby innego żywego stworzenia, nie tylko człowieka. A chodzenie po podium i prezentacja tych czy innych form, to coś jak oglądanie zwierzaków w zoo. Nikt przecież nie mówi, że ten tygrys czy ten żółw jest najpiękniejszy, bo wygrał los od życia bycia w zoo. Podejrzewam, że bardziej szczęśliwymi i pięknymi są zwierzęta mieszkające na wolności, nigdy nie złapane, nigdy nikim nie widziane. Przecież wszystko jest tak subiektywne. I te 25 dziewczyn, czy ta jedna, co za chwilę wygra, w cale nie jest najładniejsza od milionów innych dziewczyn w Polsce. Przecież nikt nie wybrał tych dziewczyn z pośród tychże milionów innych. Nie będę pisać o tym, że każdy człowiek jest najpiękniejszym dla innej osoby, która go kocha, to nie wierzę, że ta wybrana miss będzie osobą, którą kochać będzie cała Polska. Fakt, że dziewczyna, którą wybiorą i wygra, dużo zdobędzie w jej ocenie dla swojego stanu psychicznego, samooceny i swoich losów życiowych, ale nie ulepszy życia i szczęście społeczeństwa. Jakby wybranie idealnego drzewa czy najładniejszej chmury miałoby jakikolwiek wpływ na życie lasu czy nieba:)

Może mój wpis wyda się krytycznym i chaotycznym, ale chcę donieść moją główną tezę: żyjmy naszym życiem niż życiem kogoś innego. Lepiej porozmawiajmy z przyjacielem czy kochaną osobą, niż patrzmy jak w niczego nie wartym konkursie subiektywne oceny juri czy publiczności stawia sztamp "piękna" na tej czy innej formie ukształtowania się komórek ludzkiego ciała.