26 grudnia 2014

Gwiazdorek

NAPISAŁA MONIKA

Zima, zima...:) Cieszę się, że w drugi dzień Bożego Narodzenia mamy białe Święta. Wątpię, że w całej Polsce ale chociaż na północy spadło trochę śniegu. 
Od Wigilii wszystko się zaczęło. Białego małego kotka znalazłam podczas wyjazdu na ostatnie braki zakupowe. Siedział w krzakach i płakał. Ukrywał się przed deszczem. Był cały mokry
i smutny. Decyzja i akcja była szybka, bierzemy drugiego kotka, uchronimy go przed zimnem. A w samochodzie podczas jazdy przytulał się tak, jakbyśmy się znali już przynajmniej z miesiąc. Dla takiego stworzonka zawsze znajdziemy ciepłe miejsce i pokarm.  Przypomnę, że już w ten sposób adopcyjny mamy psa Dino(pojawił się u nas na podwórku, ktoś zauważył, że został wyrzucony z samochodu), kota Donalda(przygarnięty, bo jego mama została pogryziona) i tego Gwiazdorka(znaleziony w krzakach) :( Chyba takie porzucane zwierzaki najbardziej są wdzięczne, za to co się dla nich robi. A ja jestem szczęśliwa, że zwierzaki ciągną do mnie :) Kiedyś dorastałam ze zwierzętami: pieskami, kotkami, chomikami, myszkami, królikami, ... Uważam, że dziecko musi wychować się ze zwierzątkiem. Uczy się dbania, odpowiedzialności, pielęgnowania, szanowania... Gdy dziecko jest uczulone na sierść, zawsze można mieć rybki, żółwia, ptaszki, pająki :) ... 












Wszystkiego najlepszego po Świętach!